Rozboju nie było
Za zawiadomienie organu ścigania o nie popełnionym
przestępstwie może odpowiedzieć 31-letni mieszkaniec naszego powiatu, który
zgłosił wczoraj dyżurnemu Policji, że został napadnięty i zrabowano mu 450
złotych.
Wczoraj około 22.20 dyżurny ostrowskiej Policji odebrał telefon od mężczyzny, który powiadomił, że na ulicy Różanej został napadnięty przez trzech nieznanych sprawców, którzy przewrócili go na ziemię, a następnie zabrali mu pieniądze w kwocie 450 złotych.
Na miejsce zdarzenia, w pościg za sprawcami rozboju udały się natychmiast policyjne patrole, poszukiwania nie przyniosły jednak skutku.
Policjanci przystąpili zatem do ustalania okoliczności napadu, rysopisów i innych istotnych informacji na temat napastników. Na dane czekali już kryminalni, którzy rozpoczęli czynności mające na celu ustalenie sprawców. Podawane przez pokrzywdzonego dane nie znajdywały jednak potwierdzenia w rzeczywistości.
Zgłaszający przestępstwo mężczyzna w pewnym momencie zrezygnował z dalszego opisywania napadu i powiedział śledczym, że zdarzenia nie było a cały rozbój wymyślił. Jak stwierdził, w tym dniu grając na automatach stracił pieniądze, które miał oddać koledze.